w Praca z rodem
praca z rodem

Powiem Wam w sekrecie, że nie przepadam za analizami, ankietami, cyferkami i zestawieniami. Szczególnie od kiedy zaczęłam pielęgnować w sobie przekonanie, że: „tego typu sprawy są takie niekobiece”.

Jak gdyby „kobiece” było nierozgarnięcie, chaos informacyjny i niechęć do wyciągania wniosków.

I mimo, że ankietę ewaluacyjną po pierwszej edycji kursu zrobiłam głównie dlatego, że „trzeba by”, to wyraźnie czułam już, że jest to kwestia szacunku do siebie samej, swojej pracy oraz kursantów – tych oraz przyszłych.

Informacje zawarte w ankietach dały bowiem bardzo dużo i mnie samej, i w efekcie zapewne też uczestnikom kolejnych edycji.

Wiem już, co zadziałało, a co nie i jakie trzeba podjąć kroki, by było lepiej. W tym tekście podsumuję najważniejsze wnioski, które wyciągnęłam z analizy ankiet.

1) Trzeba dokładnie opisać zawartość merytoryczną kursu.

Zdarzyło się bowiem, że po kursie Pracy z rodem ktoś oczekiwał wiedzy na temat seksualności Słowian i tego, w jaki sposób za pomocą energii seksualnej przyciągnąć odpowiedniego partnera. I w rezultacie był niezadowolony, bo nie o to chodziło na tym kursie.

Zobaczyłam więc wyraźnie, że należy zaznaczać na wstępie, czego spodziewać się po zawartości kursu. Tak aby nikt nie był zawiedziony i wiedział, na co się pisze.

Dlatego w kolejnych edycjach przed zakupem kursu należy zaakceptować jego regulamin wraz z harmonogramem, w którym wyraźnie zaznaczyłam zakres przekazywanej wiedzy, terminy spotkań i inne istotne szczegóły.

2) Grupa na Facebooku nie jest idealnym miejscem do prowadzenia kursu on-line.

Fakt, ma ona swoje pewne plusy. Jest stały kontakt z uczestnikami, można prowadzić webinary na żywo, które zapisują się automatycznie, dodawać pliki: zdjęcia, pdfy i wideo.

Minusów okazało się jednak być więcej:

  • nie można ustawić kolejności postów, więc aby znaleźć jakiś starszy materiał z kursu trzeba było się mocno naszukać. I nie pomogła zmiana ustawień grupy na edukacyjną, gdzie jest możliwość dodawania modułów. Bo czasem z modułów treści w tajemniczy sposób znikały. A i znalezienie samych modułów nie było zbyt intuicyjne dla uczestników.
  • nie każdy ma konto na FB i niektórzy protestowali, że muszą je zakładać, aby skorzystać z kursu.
  • ustawienia grup na FB są takie, że albo jest tajna (i wtedy by kogoś do niej dodać musisz najpierw zaprosić go do swoich znajomych), albo prywatna – i wtedy widać ją w wynikach wyszukiwania, co skutkowało tym, że wciąż dostawałam prośby o przyjęcie do grupy mimo, że ktoś nie był uczestnikiem kursu. Wyjściem z tego było ustawienie pytania z prośbą o podanie adresu e-mail, jednak to i tak zajmowało czas, bo trzeba było sprawdzać, czy faktycznie ktoś, kto podał taki a nie inny adres figuruje na liście uczestników.

Dlatego w tej edycji zaprojektowałam specjalną stronę internetową dostępną na hasło, wysyłane do każdego uczestnika mailem po zakupie kursu.

Na stronie łatwiej jest ustawić dodawane treści tak, by były one czytelne i łatwo dostępne.

Grupa na FB natomiast została tylko w celach komunikacji i dodatkowych webinarów w pakietach rozszerzonym i pełnym.

3) Nie dogodzisz wszystkim.

Są osoby, którym odpowiadało to, że treści były przekazywane co dwa tygodnie na 90-minutowych webinarach. Chwaliły sobie możliwość zadawania pytań „on-line” i poczucia, że siedzę z nimi na kawce i opowiadam o rodzie, uzupełniając wiedzę przykładami ze swojego życia.

Były też osoby, które nużyły moje dodatkowe opowieści. One wolałyby „krótko i na temat”.

90 minut słuchania i notowania dla niektórych było nie do przeskoczenia (szczególnie dla mam małych dzieci). Dodatkowo, dawanie tak dużej porcji wiedzy co dwa tygodnie dla niektórych było demotywujące. Lepiej częściej małymi porcjami – pisały.

I tu faktycznie nie da się dogodzić wszystkim. Trzeba byłoby zrobić pakiety: dla lubiących dłużej i rzadziej i dla lubiących krócej i częściej 😉

Wybrałam wariant pośredni.

W tej edycji będzie pakiet podstawowy z samą wiedzą (dodawaną co kilka dni), ubraną w krótkie (maks. 30 min) materiały wideo, streszczone w pdf (dla tych, którzy jednak wolą czytać niż słuchać) i rozszerzony i pełny – z dodatkowymi webinarami na żywo.

4) Jest dobrze.

To był mój pierwszy kurs on-line.

Byłam pewna wysokiej jakości wiedzy, którą pragnęłam przekazać, jednak zawsze jest pewnego rodzaju obawa, jeśli robi się coś pierwszy raz.

Wyniki ankiet przekonały mnie, że jest dobrze, naprawdę dobrze pod wieloma względami. I to dodało mi skrzydeł.

Jeśli chodzi o zawartość merytoryczną kursu to aż 97,7% osób uznało, że treści przekazywane na kursie są przydatne w codziennym życiu, a 95% ankietowanych uznało je za bardzo wartościowe.

Za najistotniejszą wiedzę przekazywaną na kursie ankietowani uznali: wiedzę o starszych/młodszych/równych – 72,1%, oddziaływanie 7 pokoleń przodków – 55,8% i strukturę rodu – 55,8%.

Wiele osób pisało, że dobrze byłoby, aby wiedza o starszych, młodszych i równych była szerzej omówiona i by było na ten temat więcej prac domowych.

Tak będzie w kolejnych edycjach, to już ustalone i zaklepane.

I chociaż aż 89,7% ankietowanych uznało materiały szkoleniowe, które przygotowałam za dobre i bardzo dobre, z wielką radością zaczęłam pracę nad ich ulepszeniem.

W rezultacie kurs rozszerzył się o dodatkowy moduł, którego brak odczuwałam podczas pierwszej edycji.

Dzięki wiedzy przekazanej w dodatkowym module uczestnicy nauczą się efektywnego przepracowywania trudnych emocji (metoda Olega Gadeckiego – twórcy psychologii zorientowanej na wartości).

Stworzyłam też wreszcie porządny regulamin i harmonogram kursu, kupiłam profesjonalny program do tworzenia filmów wideo, parasolki oświetleniowe, aby nagrania były dobrej jakości oraz dobrą kamerę.

To wszystko są inwestycje, które wierzę, że jeszcze bardziej podniosą jakość kursu.

Bo ta wiedza zasługuje na najlepszą jakość.

5) Najważniejszą wartością, którą daje kurs są rzeczywiste rezultaty, odczuwane przez jego uczestników.

Gdy otwierałam kolejne ankiety przysyłane po zakończeniu kursu, pierwsze, na co zwracałam uwagę było to, jak się czują kursanci i jakie zmiany zaobserwowali.

Byłam bardzo ciekawa tego, co się wydarzyło w ich życiu, ale też jak ich serca i dusze przyjęły tę wiedzę i praktyki.

To, co przekazałam na kursie zdobywałam przez około 5 lat bezustannej nauki i praktykowania. Trochę się obawiałam, jak takie „skondensowanie” będzie odebrane i przeżyte przez osoby, które mogą nie mieć żadnego doświadczenia w tego typu pracy.

Wiem, że niektórzy nie dawali rady z ilością materiału, nie wszyscy robili prace domowe. Część osób utknęła na drugim albo trzecim webinarze. Niektórym zabrakło sił na napisanie pracy końcowej.

Ale wierzę, że każdy wziął dla siebie tyle, ile mógł na tamten moment.

I wiem, że większość osób nadążała, wytrwale robiła wszystkie prace domowe, notowała, jeździła po Polsce w poszukiwaniu śladów przodków. Ba, niektórzy w ankietach napisali, że wiedzy mogło być nawet więcej. Szacun.

Aż 83,7% ankietowanych poczuło, że zrobili coś ważnego dla siebie i dla rodu.

Ponad połowa uczestników wyraźniej zobaczyła swoje cele i życiowe priorytety. U prawie połowy osób polepszyły się relacje z bliskimi, co trzeci uczestnik zauważył wzrost samooceny i przypływ energii życiowej.

Dodatkowe korzyści, o których pisali kursanci to to, że są bardziej wyciszeni, spokojni, że wzrosła ich świadomość, obudziło się poczucie przynależenia do rodu i miłości od i do swoich przodków.

Ktoś napisał, że poczuł, iż owoce tej pracy będzie zbierać latami.

Ponad 40% ankietowanych uznało, że kurs przewyższył ich oczekiwania, a dla ponad 50% osób kurs był w 100% tym, czego oczekiwali.  

100% osób poleciłoby kurs znajomym.

Jestem szczęśliwa, że jest mi dane przekazywać tę wiedzę. To moje życiowe powołanie i dzięki temu, że praca z rodem tak pięknie zaowocowała w moim prywatnym życiu, mam w sobie ogromną chęć i siłę dzielić się nią z innymi.

Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom I edycji kursu za Waszą świadomość, wyrozumiałość i otwartość. Życzę Wam i Waszym Rodom pomyślności i szczęścia.

A wszystkich tych, którzy czują gotowość wejść na tę niesamowitą ścieżkę, zapraszam do kolejnych edycji. Najbliższa rusza już wkrótce. Zapisać można się TUTAJ

Zapraszam!

Jeśli chcesz skopiować fragment tekstu lub udostępnić go w całości, dodaj proszę pod nim imię i nazwisko autorki oraz podlinkowany adres: www.slowianska.pl

Najnowsze artykuły