w Inne, Słowiańskie święta, tradycje i zwyczaje, Świadomość / Rozwój osobisty / Duchowość, Wiedza o rodzie, Wiedza słowiańska i wedyjska, Zdrowie, styl życia

W kulturze tradycyjnej przyjęte było, aby zapewnić kobiecie w połogu spokój i odpoczynek. Nie dawano jej wstawać tak długo, jak tylko to możliwe, aby organy wewnętrzne nie opuszczały się w dół przez rozciągnięte po ciąży więzadła (a to jest nieszczęście współczesnych kobiet, które zmuszane są do chodzenia praktycznie zaraz po porodzie).

Macica i inne organy miały możliwość, by stopniowo wracać na swoje miejsce dzięki położeniu horyzontalnemu (czyli braku ucisku na nie) i pod wpływem hormonów oraz karmienia piersią.

Bardzo pomocne było także wsparcie tzw. powituchy, czyli kobiety, która pomagała między innymi ustawiać kości oraz organy wewnętrzne poprzez tzw. ładki, czyli specjalne masaże.

Powitucha wspierała kobietę na wielu poziomach: poprzez pracę z nią w saunie, pojenie naparami ziołowymi (dzięki temu macica się kurczyła, a krwawienie zmniejszało), masowanie niemowlęcia, a także obrzędy regenerujące ciało subtelne i wspierające stan psycho-emocjonalny młodej matki.

A co z gospodarstwem?

Bliskie kobiety (krewne, sąsiadki) karmiły w tym czasie nie tylko kobietę w połogu, ale i jej rodzinę, brały na siebie także część innych obowiązków (np. troskę o starsze dzieci). W ten sposób kobieta do 40 dni po porodzie nie tylko po prostu leżała i odpoczywała (statyczny odpoczynek jest również niekorzystny), ale także przechodziła rozliczne zabiegi, wspomagające jej zdrowie, była otoczona opieką i uwagą powituchy oraz innych bliskich kobiet.

Czy coś takiego jest możliwe w naszych czasach? Oczywiście! Ale to wymaga dobrego przygotowania.

I przede wszystkim należy zadbać o to, by nie wpadać w postawę ofiary oraz nie mieć poczucia winy, że „nic nie robimy”. Przecież dobra regeneracja po porodzie to nie jest coś luksusowego, ale to wyraz ogromnej odpowiedzialności dojrzałej osoby za siebie i swoją rodzinę!

To jest to, od czego zależy całe przyszłe życie, najważniejszy wkład w kolejną zdrową ciążę i poród i oczywiście w zachowanie kobiecego zdrowia na całe życie. Właśnie od tego poporodowego czasu i jakości jego przeżywania zależy to, kiedy kobieta będzie gotowa na kolejną ciążę oraz to, jak szybko dojdzie do siebie i będzie mogła w pełni realizować się jako kobieta, mama i żona.
 

Aby zapewnić sobie poporodową regenerację, należy być silną i dojrzałą oraz:

– wszystko przemyśleć dużo wcześniej

– zebrać zasoby

– włączyć i skoordynować innych ludzi (piękny proces uczenia się prosić o pomoc)

– nie wpadać w stan „umęczę się wam na złość, zachoruję i umrę, tak że zobaczycie”

– nie poświęcać siebie i swojego zdrowia dla innych i przy tym czuć się godną miłości, troski i szacunku

–  pozwolić sobie i światu być nie zawsze idealnym

– odpuścić kontrolę i oddać innym rolę ratowania świata

– przyjąć swoją podatność na zranienie i przyjmować pomoc

– być wdzięczną i przyjąć, że nie trzeba koniecznie odwzajemniać pomocy

– doprowadzić ten proces do końca.
 
 Zwyczajna troska o siebie to nie oznaka słabości i infantylizmu. To oznaka dojrzałości i siły.


 Arina Medwiediewa

tłum. Anna Ewa Wrzesińska

Jeśli chcesz skopiować fragment tekstu lub udostępnić go w całości, dodaj proszę pod nim imię i nazwisko autora, tłumacza oraz podlinkowany adres: www.slowianska.pl
 


Najnowsze artykuły
Słowiańska