w Seksualność, intymność, Świadomość / Rozwój osobisty / Duchowość, Wiedza o rodzie, Wiedza słowiańska i wedyjska

Zgodnie z przekazami słowiańskimi płynącymi między innymi od Ariny Nikitinej (lekarki i filolożki z rodu znachorów) oraz jednym z najważniejszych praw rodowych (prawem przynależności i zastępowania), do systemu rodowego należą wszyscy jego członkowie i wszyscy oni mają prawo do niego należeć.

Nikt nie ma prawa wyrzucić członka rodu z systemu rodowego, do którego należy.

Jednym ze sposobów wykluczenia z rodu są aborcje dokonane przez kobietę i mężczyznę, a także aborcje dokonane w poprzednich pokoleniach.

Uwaga! Taki sam wpływ mają aborcje dokonane przez kobiety, jak i przez mężczyzn, jeśli kobiety będące z nimi w ciąży dokonywały aborcji. Odpowiedzialność za zabicie embrionu leży bowiem na obojgu rodzicach.

Czym więcej jest nienarodzonych dzieci w poprzednich pokoleniach, tym większe prawdopodobieństwo bezpłodności u żyjących potomków.

Dlaczego się tak dzieje?

Zgodnie ze słowiańską tradycją, kiedy dziecko decyduje się przyjść na świat i wybiera rodziców, jego dusza otrzymuje zapas energii tylko na drogę w jedną stronę.

Starcza tej energii na moment zapłodnienia.

Dalej embrion zaczyna żyć i rozwijać się dzięki sile rodziców – sile rodowej.

Gdy podejmowana jest decyzja o aborcji (nieważne z jakich powodów i w jakich okolicznościach), dusza nienarodzonego dziecka pozostaje w polu rodziców.

Dzieje się tak dlatego, że nie ma zwyczajnie sił na to, aby samodzielnie odejść tam, skąd przyszła.

Jej zapas sił się skończył, kiedy dostała się do ciała matki.

Stopniowo zapomina, że jest ludzką duszą i zmienia się w wiecznie głodną istotę tzw. nieżyt. Jedynym pragnieniem tej istoty jest zdobycie energii umożliwiającej przetrwanie.

A ponieważ swojej własnej siły nie ma i wypracowywać jej też nie może, pozostaje jej tylko jedno, aby się nią napełnić – zabierać ją, wysysając energię z tych, którzy są blisko.

W pierwszej kolejności są to niedoszli rodzice, a potem następne pokolenia.

Czym więcej aborcji w rodzie, tym więcej takich istot pasożytuje w polu rodu.

Nienarodzone dzieci często chowają uraz do rodziców za to, że ci nie dali im możliwości życia i chęć zemsty, złość i wieczny głód zmuszają je do wysysania jeszcze większej ilości energii.

Prowadzi to do chorób, w tym depresji, bezpłodności, poronień, ciąż pozamacicznych, ale także problemów z finansami oraz w relacjach z płcią przeciwną.

Siły życiowej w rodzie staje się bowiem po prostu za mało, aby stworzyć i utrzymać rodzinę.

Prócz rodziców dokonujących aborcji odpowiedzialność niosą także ci, którzy ją wykonują – lekarze, babki znachorki itd. Im więcej aborcji jest przez nich dokonane, tym większe jest prawdopodobieństwo, że dusze-istoty będą czerpać energię z nich i z ich potomków, dlatego, że istoty te mogą znajdować się jednocześnie w polu rodziców, rodu oraz tych, którzy dokonywali aborcji.

Co można zrobić?

Istnieją różne praktyki i modlitwy pomagające takim duszom wrócić do świata duchowego, jednak w naszych czasach bywa trudno tego dokonać, ponieważ ludzie, jeśli są w ogóle otwarci na tę wiedzę, mają coraz mniej siły duchowej potrzebnej do takich rytuałów.

Jeśli para ma problem z płodnością i podejrzewa, że przyczyną tego mogą być aborcje (u nich samych lub u innych członków rodu), jedną z najskuteczniejszych metod pozwalających na zmniejszenie destrukcyjnego wpływu aborcji i innych rodowych programów na płodność jest adopcja.

Kiedy mężczyzna i kobieta decydują się przyjąć do swojej rodziny dziecko, troszczą się o nie i obdarzają miłością, to tym samym dokonują wielkiego wysiłku i naprawiają wiele rodowych programów.

Skutkiem tego może przyjść do nich ich własne dziecko, a często niejedno.

Na podstawie materiałów ze strony Ariny Nikitinej (www.arina-nikitina.ru)

Tłumaczenie: Anna Ewa Wrzesińska

Najnowsze artykuły