w Kobiecość i męskość / Energia żeńska i męska, Świadomość / Rozwój osobisty / Duchowość, Wiedza słowiańska i wedyjska

Przesłanie od Ariny Nikitinej, starowierki z rodu znachorów, 07.03.2022 (ze skrótami)

Chcę zwrócić uwagę na inną stronę tego, co się teraz dzieje. Najwięcej listów i pytań przychodzi do mnie od ludzi, którzy nie są bezpośrednio związani z sytuacją na Ukrainie, ale panikują i szukają wyjaśnień, tym samym tworząc i wzmacniając egregor wojny. Zła, nienawiści i napięcia staje się bowiem coraz więcej, a tym samym tworzymy coraz więcej bólu i nienawiści.

Szczególnie boli mnie to, ze histerię i panikę sieją głównie mężczyźni, co mówi o ogromnym osłabieniu ich męskiej energii. Mężczyzna bowiem w sytuacji zagrożenia mobilizuje się do DZIAŁANIA, a nie emocjonuje i wyrzuca te emocje w postaci histerii. Ta histeria jest więc pusta, nic nie wnosząca, powstaje na fundamencie tego, co przekazują media, tak więc oparcia w rzeczywistości nie ma.

Ważne, by zrozumieć, że zasłużyliśmy na świat, w którym żyjemy. Takie lekcje nie przychodzą przypadkowo. Dlaczego?

Oddaliliśmy się od natury i uzależniliśmy od miast. Obecnie ponad 90% mężczyzn nie da sobie rady, by przeżyć poza tzw. cywilizacją, poza miastem. Nie zdołają oni zapewnić schronienia i wyżywienia swojej rodzinie.

Nie są w stanie orientować się w przestrzeni, nie umieją określać stron świata, nie wiedza, jak zbudować schronienie, które grzyby są jadalne i jak rozpalać ogień. Są uzależnieni od miasta i od Internetu.

W słowach są silni, ale w czynach – słabi i bezradni, jak dzieci.

Rozleniwili się, i dlatego, zgodnie z prawami równowagi, musiał nastąpić wstrząs, aby się obudzić. Zamiast więc histeryzować, mężczyźni, proszę, wstańcie od komputerów, idźcie z synami do lasu na kilkudniową wyprawę, nauczcie się rozpalać ogień, budować szałas, urządźcie sobie taki obóz przetrwania, sprawdźcie się w trudnych ekstremalnych sytuacjach.

Nabierzcie pewności siebie. Przestańcie tworzyć egregor wojny, a wykorzystajcie tę sytuację jako trening swojego ducha i ciała.

Kobiety! Ta sytuacja jest też świetnym sprawdzianem dla nas. Wiele kobiet w tym czasie nie tylko poddaje się panice i lękowi, ale też postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i ratować cały świat. Zrozumcie, ze obrońcą i ratownikiem powinien być mężczyzna. Zajmijcie się tym, co jest zgodne z waszą prawdziwą naturą.

Jesteście twórczyniami ładu i harmonii w rodzinie.

Popatrzcie na tę sytuację jako na sprawdzian dla was jako gospodyń, piastunek i tych, które mają wewnętrzną moc stwarzania. Zastanówcie się, czy i co potraficie ugotować z dzikich roślin, ile dań umiecie zrobić z jednego rodzaju kaszy, ile czasu przeżyjecie bez sklepu, czy macie przetwory, czy umiecie robić na drutach wełniane skarpety, uszyć szybko dobre porządne ubranie?

Zamiast niepotrzebnie tracić energię na gadanie, stańcie się dobrymi gospodyniami. Przypomnijcie sobie, albo nauczcie się, jakie symbole i amulety są wsparciem w takich chwilach, w jaki sposób możecie uspokoić histerię za pomocą aromaterapii i ziół. Tym się zajmijcie!

Sytuacja ta przyszła bowiem jako test na to, na ile jesteśmy w swojej roli.

Kobiety dziś biorą za dużo męskich obowiązków na swoje barki, co doprowadza do zaburzeń hormonalnych i osłabienia zdolności przekazywania życia (płodności). Mężczyźni natomiast są bezwolni i idą na łatwiznę, nie są bowiem poddawani stresowi, a skoki adrenaliny i kortyzolu nie są u nich dość wysokie. W mieście żyje się łatwo, nie zdobyłeś mamuta tutaj, idziesz do innego sklepu. Dlatego wytrzymałość i męska energia są bardzo osłabione. Potrzeba, byście się wzmocnili, wytrenowali swoje ciała, ale nie na siłowni, a w przyrodzie i podczas ćwiczeń w grupach mężczyzn.

A ponieważ wszystko dąży do harmonii, wraz z osłabieniem męskiej energii u mężczyzn, wzmacnia się męska energia u kobiet, i zaczynają one brać na siebie nie swoją odpowiedzialność, podwyższa się u nich poziom kortyzolu i adrenaliny, i zaczyna w stresie włączać się program „działaj ratuj!” zamiast naturalnego dla kobiet programu: „opiekuj się i zaprzyjaźnij się!”.

Kobieta okazuje swoją prawdziwą siłę w łagodności i spokoju, a nie w lęku i w reżimie działania.

Ta sytuacja pomaga nam wszystkim spojrzeć na siebie i zrozumieć, czy jestem na biegunie męskim, czy żeńskim. I coś zacząć z tym robić, zgodnie ze swoją naturą. Nie uczestniczyć w histerii, a wykorzystać tę sytuację, aby stać się bardziej męskimi i kobiecymi.

Wtedy lekcja nie będzie już potrzebna.

Na podstawie nagrania Ariny „Co teraz dzieje się na świecie”

Tłumaczenie Anna Ewa Wrzesińska

Kochane Kobiety! Aby obudzić w sobie energię żeńską i nauczyć się, jak prawidłowo wspierać mężczyzn , dołączajcie do kursu Słowianka w relacjach

Najnowsze artykuły
Słowiańska